Strona 1 z 31, 2, 3


16 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski

...można będzie przejechać się tramwajem ulicą Ząbkowską w najbliższy
weekend. Ten otwarty w 1919 roku odcinek nie jest już miastu potrzebny.
Do rejestru zabytków wpisany został jako "tor martwy". Losem toru
zainteresowane są tylko Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w
Warszawie, oraz TOZ - a to trochę za mało, żeby wpłynąć na osoby
podejmujące decyzje. Pani Konserwator woli walczyć ze słupkami na Nowym
Świecie...

Linia "P" kursować będzie z Kawęczyńskiej na pl. Starynkiewicza mostem
Poniatowskiego (powrót Kijowską, bo Ząbkowska jest jednokierunkowa).
Obsługiwana będzie przez dwie brygady - berlinka na jednej, a Nka z
doczepą na drugiej.

Pozdrawiam,

Alojzy




16 Lut 1999, 03:00
ARGO


Do rejestru zabytków wpisany został jako "tor martwy". Losem toru
zainteresowane są tylko Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w
Warszawie, oraz TOZ - a to trochę za mało, żeby wpłynąć na osoby
podejmujące decyzje. Pani Konserwator woli walczyć ze słupkami na Nowym
Świecie...

Nie pisal bys takich rzeczy gdybys znal ustawe o ochronie zabytkow i
przepisy wykonawcze do niej.

Dzis Konserwator to nie oddzielnu urzad, a urzad podlegly wojewodzie, po
drugie male mozliwosci prawne ma konserwator nie wspominajac o srodkach
finansowych.

Nie nalezy za tem sie dziwic temu.

pozdrawiam

ARGO


16 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


Dzis Konserwator to nie oddzielnu urzad, a urzad podlegly wojewodzie, po
drugie male mozliwosci prawne ma konserwator nie wspominajac o srodkach
finansowych.
Nie nalezy za tem sie dziwic temu.



Czy to oznacza, że Pani Konserwator jest zwolniona z myślenia?

Pozdrawiam,

Alojzy


16 Lut 1999, 03:00
Michal Jankowski


Dzis Konserwator to nie oddzielnu urzad, a urzad podlegly
wojewodzie, po drugie male mozliwosci prawne ma konserwator nie
wspominajac o srodkach finansowych.



A dawniej to niby byl suwerenny i niezawisly?

Nie mowiac juz o tym, ze - sadzac po walce przeciw slupkom -
mozliwosci ma spore.

  MJ




16 Lut 1999, 03:00
Olaf Skrzymowski


...można będzie przejechać się tramwajem ulicą Ząbkowską w najbliższy
weekend. Ten otwarty w 1919 roku odcinek nie jest już miastu potrzebny.
Do rejestru zabytków wpisany został jako "tor martwy".



:-(((

Asfaltowo-antyszynowe lobby zwycięża...
Czy to znaczy że dobudowano wyjazd w kier. Dworca Wschodniego z zajezdni
Praga ?


16 Lut 1999, 03:00
DeStroyer


Do rejestru zabytków wpisany został jako "tor martwy". Losem toru
zainteresowane są tylko Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w
Warszawie, oraz TOZ - a to trochę za mało, żeby wpłynąć na osoby
podejmujące decyzje. Pani Konserwator woli walczyć ze słupkami na Nowym
Świecie...



Czy to nie przesada, wpisywac do rejestru zabytkow torowisko
tramwajowe w ulicy? Wiecej z tym problemow, jak pozytku z
takiego "zabytku". W ten sposobn mozna wszystkie instalacje
tramwajowe w miastach wpisac do rejestru i bedziemy
mieli kupe zabytkow, a kasowac tramwajow nie bedzie wolno ;))
Tylko ze to bzdura - linia tramwajowa to rzecz uzytkowa, nie do
podziwiania. Rozumiem tabor jako pomnik techniki. Ale martwe
tory?

A swoja droga co to jest TOZ? Towarystwo Ochrony Zwierzat? ;))

JGrabowski


16 Lut 1999, 03:00
ARGO


A dawniej to niby byl suwerenny i niezawisly?



A dawniej byl administracja rzadowa specjana niezalezna od wojewody wiec i
waga decyzji byla wieksza.

Nie mowiac juz o tym, ze - sadzac po walce przeciw slupkom -
mozliwosci ma spore.



Sprawa slupkow to byla sprawa braku zgody konserwatorskiej na wstawienie
takich elementow w terenie objetym nadzorem konserwatorskim wiec nic
dziwnego , ze konserwator o to dbal , ale tylko tyle mogl zrobic bez
pieniedzy i nic wiecej.

pozdrawiam
ARGO


16 Lut 1999, 03:00
Monika Gibes


bedziemy
mieli kupe zabytkow, a kasowac tramwajow nie bedzie wolno ;))



A powinno sie to zrobic ?? Moze od razu zakopmy metro i wprowadzmy zakaz
poruszania sie po stolicy innych pojazdow jak samochody osobowe rejestrowane
maxymalnie na 5 osob.

pozdrawiam

Monika Gibes
http://www.kultura.pl


16 Lut 1999, 03:00
Olaf Skrzymowski


Czy to nie przesada, wpisywac do rejestru zabytkow torowisko
tramwajowe w ulicy?



Jak można "kocie łby", to można i tory :-) Świetny pomysł na ratowanie
likwidowanych linii kolejowych - wpisać je do rejestru zabytków ;-)

Tylko ze to bzdura - linia tramwajowa to rzecz uzytkowa, nie do
podziwiania. Rozumiem tabor jako pomnik techniki. Ale martwe
tory?



I Ty to mówisz ? Hmmm...


16 Lut 1999, 03:00
Michal Jankowski



| Czy to nie przesada, wpisywac do rejestru zabytkow torowisko
| tramwajowe w ulicy?

Jak można "kocie łby", to można i tory :-) Świetny pomysł na ratowanie
likwidowanych linii kolejowych - wpisać je do rejestru zabytków ;-)



Ty sie zajac smiej, a juz kilka linii wpisano.

Co nie zmienia faktu, ze ja tam zalowac torow na Zabkowskiej nie bede.

Owszem, zal mi, ze skasowano tam tramwaj, taki dla ludzi...

  MJ


16 Lut 1999, 03:00
Paweł Ignatowicz


...można będzie przejechać się tramwajem ulicą Ząbkowską w najbliższy
weekend



[ciach]

Czyżby w najbliższym czasie miała nastąpić przebudowa zajezdni przy
Kawęczyńskiej. Z tego co mi wiadomo, część mieszkańców bloku, przy którym
miały by być tory, zdecydowanie przeciwstawiała się tej inwestycji. Czy
znane już są jakieś konkrety?

Pozdrówka
Paweł Ignatowicz


17 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


Czyżby w najbliższym czasie miała nastąpić przebudowa zajezdni przy
Kawęczyńskiej. Z tego co mi wiadomo, część mieszkańców bloku, przy którym
miały by być tory, zdecydowanie przeciwstawiała się tej inwestycji. Czy
znane już są jakieś konkrety?



Wyjazd z zajezdni w stronę ulicy Kijowskiej (tak, aby nie przejeżdżać za
każdym razem przez pętlę na Kawęczyńskiej) zostanie zbudowany w
najblizszym czasie. Tramwaj, który wyjeżdżał na Ząbkowską skręci jeszcze
na terenie zajezdni w prawo, pojedzie wzdłuż trzech boków ogrodzenia i
skręci w lewo w stronę Dw. Wschodniego przez dobudowany w tym celu wyjazd.
Moim skromnym zdaniem bezsens, nie zdziwiłbym się, gdyby budowa tego
toru nie była droższa, niż utrzymanie trakcji na Ząbkowskiej.

Mieszkańcy protestowali (trudno im się akurat w tym przypadku dziwić)
przeciwko poprowadzeniu toru zamiast placu zabaw dla dzieci. Zajezdnię i
tak mają pod nosem...

Pozdrawiam,

Alojzy


17 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


| Jak można "kocie łby", to można i tory :-) Świetny pomysł na ratowanie
| likwidowanych linii kolejowych - wpisać je do rejestru zabytków ;-)
Ty sie zajac smiej, a juz kilka linii wpisano.
Co nie zmienia faktu, ze ja tam zalowac torow na Zabkowskiej nie bede.
Owszem, zal mi, ze skasowano tam tramwaj, taki dla ludzi...



A tramwaj, który jeździ tylko w wakacyjne weekendy, za to jest trochę
inny, to już nie jest dla ludzi?
Ząbkowska to ostatnie miejsce tramwajowe w stolicy posiadające
przedwojenny klimat.

Pozdrawiam,

Alojzy


17 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


Czy to nie przesada, wpisywac do rejestru zabytkow torowisko
tramwajowe w ulicy? Wiecej z tym problemow, jak pozytku z
takiego "zabytku". W ten sposobn mozna wszystkie instalacje
tramwajowe w miastach wpisac do rejestru i bedziemy
mieli kupe zabytkow, a kasowac tramwajow nie bedzie wolno ;))
Tylko ze to bzdura - linia tramwajowa to rzecz uzytkowa, nie do
podziwiania. Rozumiem tabor jako pomnik techniki. Ale martwe
tory?



Zupełnie Cię nie rozumiem. Tory na Ząbkowskiej powinne być czynne, żeby
mógł tam jeździć zabytkowy trawmwaj, ale martwy tor też jest wartościowy
historycznie. Czy uważasz, że nigdzie nie powinno się zostawić toru o
rosyjskim prześwicie? W końcu to tylko tory...

Linia tramwajowa też może być do podziwiania. Na złość wszystkim linie
historyczne przynoszą przyzwoite pieniądze. Na Ząbkowską oczywiście nie
zatobią, ale na utrzymanie starych wagonów już całkiem całkiem...

A swoja droga co to jest TOZ? Towarystwo Ochrony Zwierzat? ;))



Towarzystwo Opieki nad Zabytkami

Najbliższy weekend to ostatnia próba podejmowana przez wszystkich
zainteresowanych (głównie KMKM) ocalenia Ząbkowskiej. Raczej bez nadziei -
ale trzeba zrobić wszystko, żeby mieć czyste sumienie.

Pozdrawiam,

Alojzy


17 Lut 1999, 03:00
Michal Jankowski


Wyjazd z zajezdni w stronę ulicy Kijowskiej (tak, aby nie
przejeżdżać za każdym razem przez pętlę na Kawęczyńskiej) zostanie
zbudowany w najblizszym czasie.



Skad wiesz? Prasa nic nie pisala...

Tramwaj, który wyjeżdżał na Ząbkowską skręci jeszcze na terenie
zajezdni w prawo, pojedzie wzdłuż trzech boków ogrodzenia i skręci w
lewo w stronę Dw. Wschodniego przez dobudowany w tym celu wyjazd.
Moim skromnym zdaniem bezsens, nie zdziwiłbym się, gdyby budowa tego
toru nie była droższa, niż utrzymanie trakcji na Ząbkowskiej.



Ale - na potrzeby wyjazdu z zajedni - jest on bardziej sensowny, niz
jezdzenie ulica, na ktorej nie ma juz ruchu "dla ludzi".

I jeszcze raz - Zabkowska z tramwajem dla pasazerow - tak, niechby
tylko w weekendy. Martwe tory - nie. No moze jeszcze kawalek
szerokiego warto zachowac, ale to juz nie tam...

Mieszkańcy protestowali (trudno im się akurat w tym przypadku dziwić)
przeciwko poprowadzeniu toru zamiast placu zabaw dla dzieci.



Nie mowiac o tym, ze kolidowalby z przyszla al. Tysiaclecia (co nie
znaczy, ze ja predko zbuduja, ale zawsze...).

  MJ


17 Lut 1999, 03:00
Olaf Skrzymowski


Tory na Ząbkowskiej powinne być czynne, żeby
mógł tam jeździć zabytkowy tramwaj, ale martwy tor też jest wartościowy
historycznie. Czy uważasz, że nigdzie nie powinno się zostawić toru o
rosyjskim prześwicie? W końcu to tylko tory...



Dobrze gada, dać mu wódki :-)))

Najbliższy weekend to ostatnia próba podejmowana przez wszystkich
zainteresowanych (głównie KMKM) ocalenia Ząbkowskiej. Raczej bez nadziei -
ale trzeba zrobić wszystko, żeby mieć czyste sumienie.



Lepper miał lepsze sposoby - może by tak jakaś blokadka... ?


17 Lut 1999, 03:00
DeStroyer



A powinno sie to zrobic ?? Moze od razu zakopmy metro i wprowadzmy zakaz
poruszania sie po stolicy innych pojazdow jak samochody osobowe
rejestrowane
maxymalnie na 5 osob.



Sa rozne uwarunkowania i potrzeby. Czasem wycofuje sie tramwaje
z ciasnych ulic i kieruje inna trasa na przyklad.

JGrabowski


17 Lut 1999, 03:00
DeStroyer


I Ty to mówisz ? Hmmm...



Zawsze byle przeciwnikiem polskiej choroby "zabytkowania"
wszystkiego na sile. Efekt jest taki, ze zabytkowe ponoc parowozy
gnija bez sensu na dworcu Glownym czy gdzies w krzakach.
"Zabytkowe" linie kolejowe rdzewieja i rolnicy zabieraja sobie
z nich szyny. Itd. Wpisanie do rejestru zabytkow przed zaglada
ich nie chroni. Uwazam, ze lepiej byloby np. takie parowozy
sprzedac Niemcom, bo oni przynajmniej cos z nimi zrobia
- sw duzej mierze za prywatne pieniadze!!! - i ludzie beda mieli
radosc.

A u nas co? Jest chore, kiedy zmusza sie panstwo do
interweniowania w takich sprawach. Lepiej szukac sponsorow,
zarabiac jakos na to, wymyslic cos... Polacy przyzwyczaili sie,
zeby wszystko zwalic na kogos i "samo" sie zrobi. Konserwator
zabytkow ma latac i protestowac, bo tory na Zabkowskiej
rozbiora. No i co, ze rozbiora? Inaczej beda lezaly i od
czasu do czasu ktos sie obudzi i powie - "co za idioci;
tramwaje nie jezdza, a tory leza". Samochody beda wpadac
w dziury, itd. Korzysci zadnej, bo takie gadanie, ze
ostatnie miejsce z "przedwojennym" klimatem to glupota;
przedwojennych klimatow nie ma w Warszawie od wojny, a
Praga to nie Warszawa ;)) Pretensje nalezy miec do
Hitlera albo komunistow. Nie mowiac o tym, ze Zabkowska
to zakazana ulica i boje sie na niej wyciagnac aparat foto,
zeby nie dostac w leb ;)))

JGrabowski


17 Lut 1999, 03:00
DeStroyer


Linia tramwajowa też może być do podziwiania. Na złość wszystkim linie
historyczne przynoszą przyzwoite pieniądze. Na Ząbkowską oczywiście nie
zatobią, ale na utrzymanie starych wagonów już całkiem całkiem...



OK. Ale ile z frajerow jadacych z dziecmi zabytkowym tramwajem
cieszy sie z widokow na zasyfiale kamienice i nawalonych praskich
meneli? Faktycznie, cholernie to piekne i budujace co widac
z tramwaju na Zabkowskiej miedzy Radzyminska a Brzeska.
Z jednej strony gorzelnia, a z drugiej slumsy i ghetto...

Najbliższy weekend to ostatnia próba podejmowana przez wszystkich
zainteresowanych (głównie KMKM) ocalenia Ząbkowskiej. Raczej bez nadziei -
ale trzeba zrobić wszystko, żeby mieć czyste sumienie.



To bardzo polskie. Zawracac glowe urzednikom panstwowym, zeby miec
"czyste sumienie" ;))

JGrabowski


17 Lut 1999, 03:00
Olaf Skrzymowski


Zawsze byle przeciwnikiem polskiej choroby "zabytkowania"
wszystkiego na sile. Efekt jest taki, ze zabytkowe ponoc parowozy
gnija bez sensu na dworcu Glownym czy gdzies w krzakach.
"Zabytkowe" linie kolejowe rdzewieja i rolnicy zabieraja sobie
z nich szyny. Itd. Wpisanie do rejestru zabytkow przed zaglada
ich nie chroni.



Jak stoi i gnije w krzakach, to zawsze jest jakaś szansa, że ktoś to
kiedyś weźmie i odbuduje. A jak potną - to już trochę trudniej to
odtworzyć...
Jeśli rolnicy kradną szyny, to może powinno się ich za to karać. Na
razie to wygląda tak, że nic nie jeździ, to lepiej rozebrać, bo
rozkradną. Czasem okazuje się, że się pospieszyli...

Uwazam, ze lepiej byloby np. takie parowozy
sprzedac Niemcom, bo oni przynajmniej cos z nimi zrobia
- sw duzej mierze za prywatne pieniadze!!! - i ludzie beda mieli
radosc.



Pewnie że lepiej, niż jak mają gnić.

- "co za idioci;
tramwaje nie jezdza, a tory leza".



Przecież jeżdżą tam tramwaje - codziennie z zajezdni

Korzysci zadnej, bo takie gadanie, ze
ostatnie miejsce z "przedwojennym" klimatem to glupota;
przedwojennych klimatow nie ma w Warszawie od wojny, a
Praga to nie Warszawa ;))



Może najbliższe przedwojennemu klimatowi...

Nie mowiac o tym, ze Zabkowska
to zakazana ulica i boje sie na niej wyciagnac aparat foto,
zeby nie dostac w leb ;)))



Chyba nie jedyna zakazana ulica w tym rejonie ;-)


17 Lut 1999, 03:00
DeStroyer



Jak stoi i gnije w krzakach, to zawsze jest jakaś szansa, że ktoś to
kiedyś weźmie i odbuduje. A jak potną - to już trochę trudniej to
odtworzyć...



Logicznie to niby tak wyglada. Ale co stalo sie z "zabytkowym"
parowozem Tr7? Co - z "zabytkowym" wagonem motorowym
SD80? A te pare "zabytkowych" wagonow co obok niego stoja
na zapleczu dworca Glownego to co, jak nie zalosna ruina?
Czy to ktos odbuduje? Watpie. Prosciej byloby zbudowac
nowy taki sam, niz odbudowac te smutne resztki....

Jeśli rolnicy kradną szyny, to może powinno się ich za to karać.



Chodzic po gospodarstwach i sprawdzac kto ma kawalek szyny,
a potem robic analize spektralna, czy pasuje do dziury w torze?
Postawic policjantow wzdluz calej zabytkowej linii?

Przecież jeżdżą tam tramwaje - codziennie z zajezdni



Ale problem polega na tym, ze maja podobno przestac
jezdzic...

Może najbliższe przedwojennemu klimatowi...



No, dziekuje. Jako stary warszawiak powinienem sie
obrazic. Myslisz ze przedwojenny "Paryz polnocy" mozna
sprowadzic do paru najebanych bandytow, obdrapanych
ruder i zapadajacego sie bruku, oraz wyziewow z gorzelni?
Powtarzam - Praga to nie Warszawa. Tramwaje po prawej
stronie Wisly powinny miec osobne przedsiebiorstwo
typu "Tramwaje Prawostronne" ;))

Chyba nie jedyna zakazana ulica w tym rejonie ;-)



Wiadomo - Praga... Okolica dworca Wilenskiego - Zabki,
Tluszcz, Wolomin i takie tam rozne...

JGrabowski

PS. A ze Wiech swojego Teosia Piecyka umiescil na Szmulkach
to tylko dlatego, ze po Powstaniu w Warszawie nie ostalo sie
zbyt wielu warszawiakow. W postsowieckim stalinowskim centrum
naszej stolicy nie bylo juz miejsca dla Piecyka... Przed wojna
bohaterowie Wiecha na "Pragie" nie zagladali ;))

JGrabowski

No, ale na Pradze mam przejebane ;))))


17 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


Sa rozne uwarunkowania i potrzeby. Czasem wycofuje sie tramwaje
z ciasnych ulic i kieruje inna trasa na przyklad.



Udajesz, że nie wiesz o czym mowa. Z Ząbkowskiej trawmwaje wycofano juz
dawno. Mówimy o linii zabytkowej.

Pozdrawiam,

Alojzy


17 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


| Linia tramwajowa też może być do podziwiania. Na złość wszystkim linie
| historyczne przynoszą przyzwoite pieniądze. Na Ząbkowską oczywiście nie
| zatobią, ale na utrzymanie starych wagonów już całkiem całkiem...
OK. Ale ile z frajerow jadacych z dziecmi zabytkowym tramwajem
cieszy sie z widokow na zasyfiale kamienice i nawalonych praskich
meneli? Faktycznie, cholernie to piekne i budujace co widac
z tramwaju na Zabkowskiej miedzy Radzyminska a Brzeska.
Z jednej strony gorzelnia, a z drugiej slumsy i ghetto...
| Najbliższy weekend to ostatnia próba podejmowana przez wszystkich
| zainteresowanych (głównie KMKM) ocalenia Ząbkowskiej. Raczej bez nadziei -
| ale trzeba zrobić wszystko, żeby mieć czyste sumienie.
To bardzo polskie. Zawracac glowe urzednikom panstwowym, zeby miec
"czyste sumienie" ;))



Niezupełnie. Dowcip polega na tym, że ta ulica idzie do remontu. Więc może
trochę ubędzie zasyfionych kamienic i pijaczków (nawet jeżeli nie od razu,
to wychodzenie z założenia, że Praga jest na zmarnowanie jest IHMO
głupie). Rzecz w tym, że po tym remoncie tramwaj tam nie wjedzie.
Urzędnicy podjęli taką decyzję i im trzeba wytłumaczyć, że się nam to nie
podoba.

Pozdrawiam,

Alojzy


17 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


wszystkiego na sile. Efekt jest taki, ze zabytkowe ponoc parowozy
gnija bez sensu na dworcu Glownym czy gdzies w krzakach.



Skoro już podałeś ten przykład. Muzeum kolejnictwa z ekspozycją lokomotyw
w Warszawie, wygląda jak wygląda, bo zajmują się tym ludzie, którzy maja
to równo w dupie. Tu naprawdę nie chodzi tylko o pieniądze. KMKM poświęca
dużo energii na ratowanie wagonów i pokazywanie ich mieszkańcom stolicy, a
wzamian prosi o odrobinę jedynie dobrej woli ze strony miasta.

W Pradze czeskiej jest specjalna zabytkowa zajezdnia. A u nas? Ech...

Pozdrawiam,

Alojzy


17 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


No, dziekuje. Jako stary warszawiak powinienem sie
obrazic. Myslisz ze przedwojenny "Paryz polnocy" mozna
sprowadzic do paru najebanych bandytow, obdrapanych
ruder i zapadajacego sie bruku, oraz wyziewow z gorzelni?
Powtarzam - Praga to nie Warszawa. Tramwaje po prawej
stronie Wisly powinny miec osobne przedsiebiorstwo
typu "Tramwaje Prawostronne" ;))



Ale bredzisz. Praga jest na pewno bardziej warszawska niż lewobrzeżne
dzielnice. To że to teraz zakazana okolica - bywa. Lepiej zmienić niż
zapomnieć. Potem już nie będzie co zachować.

Można nie lubić za to Sowietów, ale w czasie powstania 1944 siedzieli z
tej strony i trochę zabudowy się ostało. Dla mnie to jakoś bardziej
autentyczne niż Starówka...

Pozdrawiam,

Alojzy


18 Lut 1999, 03:00
Olaf Skrzymowski


| A jak potną - to już trochę trudniej to
| odtworzyć...

Logicznie to niby tak wyglada. Ale co stalo sie z "zabytkowym"
parowozem Tr7? Co - z "zabytkowym" wagonem motorowym
SD80? A te pare "zabytkowych" wagonow co obok niego stoja
na zapleczu dworca Glownego to co, jak nie zalosna ruina?
Czy to ktos odbuduje? Watpie. Prosciej byloby zbudowac
nowy taki sam, niz odbudowac te smutne resztki....



Nie byłbym tego taki pewny. Nie znam się (jeszcze) na odbudowie
zabytków, ale co niektóre "smutne resztki" na pewno lepiej się do tego
nadają, niż jakby zamawiać za ciężkie pieniądze np. jakiś odlew albo
odkuwkę którejś części.

| Jeśli rolnicy kradną szyny, to może powinno się ich za to karać.

Chodzic po gospodarstwach i sprawdzac kto ma kawalek szyny,
a potem robic analize spektralna, czy pasuje do dziury w torze?
Postawic policjantow wzdluz calej zabytkowej linii?



A po co rolnikowi szyny ? Kolejkę na pole sobie zbuduje ? ;-) Pójdzie i
sprzeda na złom. Ciekawe, skąd rolnik wziął te szyny - może ze stropu
chałupy... a może ukradł z torów ?

| Przecież jeżdżą tam tramwaje - codziennie z zajezdni

Ale problem polega na tym, ze maja podobno przestac
jezdzic...



Ciekawe kto zapłaci za przebudowę torów albo za wcześniejsze wyjazdy.

| Może najbliższe przedwojennemu klimatowi...

No, dziekuje. Jako stary warszawiak powinienem sie
obrazic. Myslisz ze przedwojenny "Paryz polnocy"



Teraz to ja powinienem się obrazić. Zawsze zdawało mi się, że to
Szczecin był "Paryżem północy" - i to już w XIX wieku

mozna
sprowadzic do paru najebanych bandytow, obdrapanych
ruder i zapadajacego sie bruku, oraz wyziewow z gorzelni?



A jest coś lepszego ? Nie rozumiem dlaczego z powodu najebanych bandytów
należy usuwać tory na Ząbkowskiej...

Powtarzam - Praga to nie Warszawa.



Warszawa to też nie Warszawa ;-)  (co z niej zostało ?)

Tramwaje po prawej
stronie Wisly powinny miec osobne przedsiebiorstwo
typu "Tramwaje Prawostronne" ;))



Taaa, najlepiej ze specjalnymi wagonami wysoce wandaloodpornymi

No, ale na Pradze mam przejebane ;))))



A co ? Znają Cię tam ? :-))


18 Lut 1999, 03:00
Maria Miller



| No, dziekuje. Jako stary warszawiak powinienem sie
| obrazic. Myslisz ze przedwojenny "Paryz polnocy" mozna
| sprowadzic do paru najebanych bandytow, obdrapanych
| ruder i zapadajacego sie bruku, oraz wyziewow z gorzelni?
| Powtarzam - Praga to nie Warszawa. Tramwaje po prawej
| stronie Wisly powinny miec osobne przedsiebiorstwo
| typu "Tramwaje Prawostronne" ;))

Ale bredzisz. Praga jest na pewno bardziej warszawska niż lewobrzeżne
dzielnice. To że to teraz zakazana okolica - bywa. Lepiej zmienić niż
zapomnieć. Potem już nie będzie co zachować.



Nie bredzi, tylko ma racje, Praga to zaden tam klimat przedwojennej
Warszawy.
I nie ma sie co upajac tymi ruderami, fajnie by bylo jakby czesc z nich
odremontowano, bo niektore kamienice przed wojna pewno byly piekne, ale
sie na to nie zanosi. A przez caly okres PRL nie zrobiono na Pradze
doslownie nic, oprocz wybudowania upiornych blokowisk na Brodnie i
Targowku.

Można nie lubić za to Sowietów, ale w czasie powstania 1944 siedzieli z
tej strony i trochę zabudowy się ostało. Dla mnie to jakoś bardziej
autentyczne niż Starówka...



No faktycznie, mogli zrownac z ziemia a nie zrownali...

                                        M.M.


18 Lut 1999, 03:00
DeStroyer



Ale bredzisz. Praga jest na pewno bardziej warszawska niż lewobrzeżne
dzielnice.



Tylko mlodym ludziom wychowanym bez szacunku dla starej
warszawskiej tradycji moze sie tak wydawac. No, chyba ze
mieszkasz na Pradze. Ale to znaczy, ze jestes warszawiakiem
z prowincji ;)))

Można nie lubić za to Sowietów, ale w czasie powstania 1944 siedzieli z
tej strony i trochę zabudowy się ostało. Dla mnie to jakoś bardziej
autentyczne niż Starówka...



Ze komuna zrobila z Warszawy paskudne miasto to prawda.
Ale nijak ma sie to do Pragi, niestety...

JGrabowski


18 Lut 1999, 03:00
DeStroyer


Nie byłbym tego taki pewny. Nie znam się (jeszcze) na odbudowie
zabytków, ale co niektóre "smutne resztki" na pewno lepiej się do tego
nadają, niż jakby zamawiać za ciężkie pieniądze np. jakiś odlew albo
odkuwkę którejś części.



Roznie to wyglada... Do SD80 trzeba by zamowic na oko 3/4
nowych czesci.

Teraz to ja powinienem się obrazić. Zawsze zdawało mi się, że to
Szczecin był "Paryżem północy" - i to już w XIX wieku



No dobra. Nie bedziemy sie klocic. Tych Paryzow polnocy
moglo byc przeciez kilka ;)))

A jest coś lepszego ? Nie rozumiem dlaczego z powodu najebanych bandytów
należy usuwać tory na Ząbkowskiej...



Ale dlaczego nalezy je zostawic?

| Powtarzam - Praga to nie Warszawa.

Warszawa to też nie Warszawa ;-)  (co z niej zostało ?)



Masz racje. Ale Praga to jeszcze mniej Warszawa, niz Warszawa ;)))

| No, ale na Pradze mam przejebane ;))))

A co ? Znają Cię tam ? :-))



Mnie wszedzie znaja ;))

JGrabowski


18 Lut 1999, 03:00
DeStroyer


Nie byłbym tego taki pewny. Nie znam się (jeszcze) na odbudowie
zabytków, ale co niektóre "smutne resztki" na pewno lepiej się do tego
nadają, niż jakby zamawiać za ciężkie pieniądze np. jakiś odlew albo
odkuwkę którejś części.



Roznie to wyglada... Do SD80 trzeba by zamowic na oko 3/4
nowych czesci.

Teraz to ja powinienem się obrazić. Zawsze zdawało mi się, że to
Szczecin był "Paryżem północy" - i to już w XIX wieku



No dobra. Nie bedziemy sie klocic. Tych Paryzow polnocy
moglo byc przeciez kilka ;)))

A jest coś lepszego ? Nie rozumiem dlaczego z powodu najebanych bandytów
należy usuwać tory na Ząbkowskiej...



Ale dlaczego nalezy je zostawic?

| Powtarzam - Praga to nie Warszawa.

Warszawa to też nie Warszawa ;-)  (co z niej zostało ?)



Masz racje. Ale Praga to jeszcze mniej Warszawa, niz Warszawa ;)))

| No, ale na Pradze mam przejebane ;))))

A co ? Znają Cię tam ? :-))



Mnie wszedzie znaja ;))

JGrabowski


19 Lut 1999, 03:00
Olaf Skrzymowski


Roznie to wyglada... Do SD80 trzeba by zamowic na oko 3/4
nowych czesci.



Ale 1/4 zostaje :-) Poza tym IMHO łatwiej jest coś wbudować, jak się wie
jak to wygląda(ło) w rzeczywistości, a nie na rysunku

| Teraz to ja powinienem się obrazić. Zawsze zdawało mi się, że to
| Szczecin był "Paryżem północy" - i to już w XIX wieku

No dobra. Nie bedziemy sie klocic. Tych Paryzow polnocy
moglo byc przeciez kilka ;)))



A owszem, chyba było kilka :-)))

| A jest coś lepszego ? Nie rozumiem dlaczego z powodu najebanych bandytów
| należy usuwać tory na Ząbkowskiej...

Ale dlaczego nalezy je zostawic?



A dlaczego nie ? :-P

| No, ale na Pradze mam przejebane ;))))

| A co ? Znają Cię tam ? :-))

Mnie wszedzie znaja ;))



Z widzenia też ?


21 Lut 1999, 03:00
Mariusz Wilowski



Hitlera albo komunistow. Nie mowiac o tym, ze Zabkowska
to zakazana ulica i boje sie na niej wyciagnac aparat foto,
zeby nie dostac w leb ;)))



 Zdziwil bys sie ile tam policji teraz lazi juz nie wspominajac o
ochroniazach nowo powstalego rok temu tam domu. Ja teraz balbym sie to
zrobic w srudmiesciu bo IMHO jest tam bardziej niebezpiecznie niz tu.
A wiem co mowie bo mieszkam tu i mieszkalem tam.

{}WILU or GooMirQ
Ktos komus cos, ewentulanie
nikt nikomu nic, to dlaczego ???


21 Lut 1999, 03:00
Mariusz Wilowski



OK. Ale ile z frajerow jadacych z dziecmi zabytkowym tramwajem
cieszy sie z widokow na zasyfiale kamienice i nawalonych praskich
meneli?



 Hehe...tacy to sa wszedzie....w po mojemu to wiecej ich widac na
takim Srudmiesciu lub np. Brudnie.

Faktycznie, cholernie to piekne i budujace co widac
z tramwaju na Zabkowskiej miedzy Radzyminska a Brzeska.
Z jednej strony gorzelnia, a z drugiej slumsy i ghetto...



 Co ty pitolisz. Jakie getto.....rog Zabkowskiej i Targowej to
zabytki....bazar przebudowywuja...jak zobaczylem plan to zaniemowilem
na chwile :), to samo z Wileniakiem......z 10-20 lat to tu mieszkania
napewno podrozeja. Dalej to nowiutki nudynek z najmniejszymi
mieszkaniami = 83 m2, podziemny parking, ochrona..... Po drugiej
stronie to samo za jakies kilka miesiecy (buduje sie....... a zasuwaja
tak ze od 6 rano do 10 wieczorem i tylko w niedziele nie, szok i spac
mi nie daja ;)

{}WILU or GooMirQ
Ktos komus cos, ewentulanie
nikt nikomu nic, to dlaczego ???


21 Lut 1999, 03:00
Mariusz Wilowski



Urzędnicy podjęli taką decyzję i im trzeba wytłumaczyć, że się nam to nie
podoba.



 A wiesz ja to slychac, gdy rano wsie tramwaje wyjezdzaja......ja juz
sie przyzwyczailem wstawac rano.......ale....:(

{}WILU or GooMirQ
Ktos komus cos, ewentulanie
nikt nikomu nic, to dlaczego ???


21 Lut 1999, 03:00
Mariusz Wilowski



A jest coś lepszego ? Nie rozumiem dlaczego z powodu najebanych bandytów
należy usuwać tory na Ząbkowskiej...



 Ale odzywasz sie jak oni....

{}WILU or GooMirQ
Ktos komus cos, ewentulanie
nikt nikomu nic, to dlaczego ???


21 Lut 1999, 03:00
balthasar

[..]

Ząbkowska to ostatnie miejsce tramwajowe w stolicy posiadające
przedwojenny klimat.



To ja Ci polecam ten klimat w czasie mzawki i gololedzi. Zycze
przyjemnego slizgania sie co i ja czynie prawie codziennie (ostatnio).
Jesli ktos mial pomysl na uznanie nawierzchni Zabkowskiej za historyczna
to niech wstawi w gablote przekroj 5m w glab ziemi z wyzej wymienionej ulicy
I WRESZCIE WYREMONTUJE ULICE.
Jak przyjechal papiez to prawie polowe wyasfaltowali. Szkoda, ze byl tylko
raz - moze by wszystko zrobili. :

balth


22 Lut 1999, 03:00
Olaf Skrzymowski


| A jest coś lepszego ? Nie rozumiem dlaczego z powodu najebanych bandytów
| należy usuwać tory na Ząbkowskiej...

 Ale odzywasz sie jak oni....



Ale przeczytaj na co odpowiadałem...

OS


22 Lut 1999, 03:00
Mariusz Wilowski



Ale przeczytaj na co odpowiadałem...



 Jeszcze raz...a po co mam czytac jeszcze raz ?....stwierdzam tylko
fakcik......ot i co......

{}WILU or GooMirQ
Ktos komus cos, ewentulanie
nikt nikomu nic, to dlaczego ???


22 Lut 1999, 03:00
Olaf Skrzymowski


| Ale przeczytaj na co odpowiadałem...

 Jeszcze raz...a po co mam czytac jeszcze raz ?....stwierdzam tylko
fakcik......ot i co......



No więc czemu przy...czepiasz się do mnie, a nie do przedmówcy, który
najpierw użył określenia "najebani bandyci" ?


22 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


 A wiesz ja to slychac, gdy rano wsie tramwaje wyjezdzaja......ja juz
sie przyzwyczailem wstawac rano.......ale....:(



Na to generalnie są dwa proste sposoby:

1. Zabytki przede wszystkim. Czyli zbudować nowy wyjazd zgodnie z planem i
pozostawić tor historyczny. Pięć wolnych kursów na dzień (tylko w
weekendy) chyba nie jest takie uciążliwe?

2. Ekonomia przede wszystkim. Czyli wyciszyć torowisko (taniej niż
przebudowywać zajezdnię) i zmusić motorowych, aby przestrzegali vmax,
które na Ząbkowskiej jest niewielkie.

Ale poczekajcie na śmieciarki. Wtedy zatęsknicie za tramwajami na
Ząbkowskiej...

Pozdrawiam,

Alojzy


22 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


| Ząbkowska to ostatnie miejsce tramwajowe w stolicy posiadające
| przedwojenny klimat.
To ja Ci polecam ten klimat w czasie mzawki i gololedzi. Zycze
przyjemnego slizgania sie co i ja czynie prawie codziennie (ostatnio).



A co to ma wspólnego z brukiem?

Jesli ktos mial pomysl na uznanie nawierzchni Zabkowskiej za historyczna
to niech wstawi w gablote przekroj 5m w glab ziemi z wyzej wymienionej ulicy
I WRESZCIE WYREMONTUJE ULICE.
Jak przyjechal papiez to prawie polowe wyasfaltowali. Szkoda, ze byl tylko
raz - moze by wszystko zrobili. :



Na asfalcie pewnie nigdy się nie ślizgasz?
Przy okazji chciałem przypomnieć, że czarna liczba na białym polu w
czerwonej obwódce oznacza ograniczenie prędkości.

Pozdrawiam,

Alojzy


22 Lut 1999, 03:00
Adam Płaszczyca


Na asfalcie pewnie nigdy się nie ślizgasz?
Przy okazji chciałem przypomnieć, że czarna liczba na białym polu w
czerwonej obwódce oznacza ograniczenie prędkości.



Hm... tak sobie obserwuję tą dyskusję i powoli dochodzę do wniosku, że
to, co kiedyś powiedział p. Goebbels i wprowadzał w życie w czasie
okupacji włąśnie teraz wraca.
'Zniszczcie narodowi świadectwa jego przeszłości, a przestanie być
narodem'.

W Warszawie najpierw zaczęli robić to Hitlerowcy, potem dokończyli ich
dzieło rządzący tym miastem. Teraz jedyna dzielnica która zachowała się
w niezmienionym niemal kształcie jest systematycznie niszczona...

Kiedy przyjechałem do Warszawy starałem się poznać to miasto. Okazało
się, że żeby poznać świadectwa jej przeszłości trzeba się niźle
naszukać. Jedynie stara Praga była niezmieniona... A teraz? Wycina się
stare linie tramwajowe... Jakby nie można było popatrzeć co też robi się
gdzie indziej z takimi miejscami. Ot, choćby ulica Karmelicka w
Krakowie. Była to smutna, choć dość ważna komunikacynie ulica. Po
gruntownym remoncie okazało się, że jest ona łądna i co więcej stała się
centrum handlowym. A tramwaje dalej nią jeżdżą. Tyle, że po specjalnym
torowisku nie powodując takiego hałasu jak wcześniej. Niestety, w
Warszawie na próżno szukać takich rozwiązań.
Ciekawe, czy mieszkańcy tej miejscowości wtedy dopiero zmądrzeją kiedy
dojzd do pracy z powodu korków zajmować będzie n godzin? MOże jenak
wcześniej... Ale jak na razie większość osób mieszkających w Warszawie
traktuje to miasto tak, jak gość hotelowy pokój, który wynajmuje....

A pomyśleć, że Krakowski Kazimierz wyglądał 10 lat temu tak, jak teraz
Praga czy też ul. Próżna.....

Alojzy



Pozdrawiam
(do niedawna mieszkaniec C.K. Krakowa)


22 Lut 1999, 03:00
Adam Płaszczyca


Ale poczekajcie na śmieciarki. Wtedy zatęsknicie za tramwajami na
Ząbkowskiej...



Nie sądzę. Raczej zaczną domagać się metra. Oczywiście za pieniądze
wszystkich podatników, bo przecież Warszawa jest biedna i musi ograbić
małe gminy, żeby zafundować sobie 'europejski' standard...

Alojzy



--
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam Płaszczyca (+48 601) 829697
  ___/ /_  ___      ul. Jagiellońska 62 m 120, Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://www.waw.pdi.net/~trzypion/


22 Lut 1999, 03:00
Izomag

Nie sądzę. Raczej zaczną domagać się metra. Oczywiście za pieniądze
wszystkich podatników, bo przecież Warszawa jest biedna i musi ograbić
małe gminy, żeby zafundować sobie 'europejski' standard...



W kwestii formalnej:
3/4 forsy na metro pochodzi z kasy miasta. Jest to calkiem pokazna kwota
uzyskana dzieki  sporym wyrzeczeniom i sporym cieciom w budzecie.
Na taki popis gospodarnosci i poswiecenia panstwo pozostalo niewzruszone
i nie chcialo dolozyc nawet nedznej cwiartki. To sie nazywa popieranie
samorzadnosci. Ciekawy jestem jaki byl procent zaangazowania sie
budzetu miasta w budowe szybkiego tramwaju w Poznaniu, ktory jak
kazdy inny tramwaj jest szybki tylko na peryferiach a w centrum slimaczy
sie jak... budowa metra :)
Warszawa placi do budzetu panstwa jak kazda inna gmina tylko duuuuuuuzo
wiecej, wiec to nie jest tak, ze budujemy sobie metro za pieniadze
glogowian.

Chyba slusznie zauwazyl Prezydent Wawy, ze w dobrym tonie jest nielubic
Warszawy. Ale co tam, miasteczko przezylo juz tak wiele, ze przetrwa i to.

Przepraszam, ze sie unioslem. Rozumiem, ze jak sie tu nie mieszka na stale
to trudno jest zrozumiec "ped warszawki do metra".


23 Lut 1999, 03:00
Mariusz Wilowski



Nie sądzę. Raczej zaczną domagać się metra. Oczywiście za pieniądze
wszystkich podatników, bo przecież Warszawa jest biedna i musi ograbić
małe gminy, żeby zafundować sobie 'europejski' standard...



 Ekonomia...ehh.......Nowy York - radnych kilku, chyba 3
                                    Warszawa - 800 -slownie- osmiuset
z kawalkiem.............:-((((............no comentare.......

{}WILU or GooMirQ
Ktos komus cos, ewentulanie
nikt nikomu nic, to dlaczego ???


23 Lut 1999, 03:00
Maciek Szreter


W kwestii formalnej:
3/4 forsy na metro pochodzi z kasy miasta. Jest to calkiem pokazna kwota
uzyskana dzieki  sporym wyrzeczeniom i sporym cieciom w budzecie.



Za sprawa ktorych wlasciwie wszystko poza Metrem wyglada jak
wiocha. Warszawa beznadziejnie odstaje nie tylko od wiekszosci
europejskich stolic, ale tez od bardzo wielu polskich miast. Owszem,
buduje sie duzo - przede wszystkim hipermarketow, hurtowni i
biurowcow. Nad architektura wlasciwie nikt nie panuje. Przy decyzji w
najlepszym razie uwzglednia sie motywy finansowe - a np. estetyczne
bardzo rzadko.

Na taki popis gospodarnosci i poswiecenia panstwo pozostalo niewzruszone
i nie chcialo dolozyc nawet nedznej cwiartki.



Ten popis gospodarnosci to chyba ironicznie...

Warszawa placi do budzetu panstwa jak kazda inna gmina tylko duuuuuuuzo
wiecej, wiec to nie jest tak, ze budujemy sobie metro za pieniadze
glogowian.



A czy dostaje na metro duuuuuuuuzo wiecej, czy tez np
duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo wiecej - jak z proporcjami?

Chyba slusznie zauwazyl Prezydent Wawy, ze w dobrym tonie jest nielubic
Warszawy. Ale co tam, miasteczko przezylo juz tak wiele, ze przetrwa i to.



Chyba w zadnym kraju stolicy sie nie lubi, ale najczesciej przyczyna
kompleksow jest cos wiecej, niz, ogolnie mowiac, kasa i instytucje
centralne. Nie zawsze zreszta stolica jest najbogatsza - tak jest
chocby we Wloszech.

Przepraszam, ze sie unioslem. Rozumiem, ze jak sie tu nie mieszka na stale
to trudno jest zrozumiec "ped warszawki do metra".



23 Lut 1999, 03:00
Adam Płaszczyca


W kwestii formalnej:
3/4 forsy na metro pochodzi z kasy miasta. Jest to calkiem pokazna kwota
uzyskana dzieki  sporym wyrzeczeniom i sporym cieciom w budzecie.



A czemu nie 100%? Trasa szybkiego tramwaju w Krakowie powstaje ze
środków gminy. Żaden podatnik nie mieszkający w tym mieście nie musi
finansować niepotrzebnej mu budowy. Dlaczego Warszawa tak nie może?

Na taki popis gospodarnosci i poswiecenia panstwo pozostalo niewzruszone
i nie chcialo dolozyc nawet nedznej cwiartki. To sie nazywa popieranie
samorzadnosci.



To się nazywa zdrowy rozsądek. Dlaczego mieszkaniec Zakopanego ma
finansować budowę Metra w Warszawie? Skoro mieszkańcy Warszawy mają
ambicję posiadać drogie metro zamiast innych, tańszych rozwiązań, to
niech wygrzebią na to kasę z własnej kieszeni.

Ciekawy jestem jaki byl procent zaangazowania sie
budzetu miasta w budowe szybkiego tramwaju w Poznaniu, ktory jak
kazdy inny tramwaj jest szybki tylko na peryferiach a w centrum slimaczy
sie jak... budowa metra :)



No cóż, chyba nigdy nim nie jechałeś. Poza tym zwykle 90% ruchu w
mieście to dojazd do centrum. I właśnie to zapewnia szybki tramwaj.
Natomiast najlepsze metro wybudowane za 25 lat nie będzie w stanie
sprostać rosnącej ilości pasażerów.

Warszawa placi do budzetu panstwa jak kazda inna gmina tylko duuuuuuuzo
wiecej, wiec to nie jest tak, ze budujemy sobie metro za pieniadze
glogowian.



Brednia. Warszawa, jak każda gmina DOSTAJE kasę z budżetu państwa.

Chyba slusznie zauwazyl Prezydent Wawy, ze w dobrym tonie jest nielubic
Warszawy. Ale co tam, miasteczko przezylo juz tak wiele, ze przetrwa i to.



Pewnie ;)'Cały naród buduje swoją stolicę'. Tyle, że naród woli dbać o
własne podwórko, a nie fundować mieszkańcom Warszawy drogiej zabawki.
Metro już teraz dochodzi do krańca swoich możliwości przewozowych. Kiedy
linia będzie skończona, nie będzie w stanie przyjąć wszystkich
pasażerów.
Szkoda, że Warszawa nie potrafi popatrzeć jak rozwiązuje się problemy
komunikacyjne gdzie indziej...

Przepraszam, ze sie unioslem. Rozumiem, ze jak sie tu nie mieszka na stale
to trudno jest zrozumiec "ped warszawki do metra".



Mieszkam tutaj i nie zamierzam się stąd wynosić. I niestety zauważam, że
w najbliższym czasie nie ma szans na wydajny system komunikacji
miejskiej w Warszawie. Środki za które monżnaby taki system stworzyć są
pakowane w budowę metra. Tymczasem z moich obserwacji wynika, że dojazdy
do pracy generują ruch raczej wschód-zachód niż północ-południe.
Większość pasażeró metra to ludzie którzy albo jadą do centrum, albo
później jadą w kierunku Pragi, bądź Okęcia. A tam metra nie będzie.


23 Lut 1999, 03:00
Adam Płaszczyca


Ten popis gospodarnosci to chyba ironicznie...



A Kraków jakoś łapy nie wyciąga i z kieszeni Warszawiaków pieniędzy na
rozwiązanie swoich problemów komunikacyjnych nie wysysa.

| Warszawa placi do budzetu panstwa jak kazda inna gmina tylko duuuuuuuzo
| wiecej, wiec to nie jest tak, ze budujemy sobie metro za pieniadze
| glogowian.

A czy dostaje na metro duuuuuuuuzo wiecej, czy tez np
duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo wiecej - jak z proporcjami?



No więc dostaje duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo więcej. Na przykład budowa
stacji Centrum kosztowała tyle, co całoroczny deficyt PKP. IMHO jest w
Polsce kilka ważniejszych rzeczy od problemów komunikacyjnych miast. To
są sprawy wewnętrzne gmin i państwo nie powinno ani przeszkadzać, ani
pomagać.

Ja tu mieszkam od urodzenia i tez mi trudno zrozumiec... Metro tak, bo
stolica, bo Paryz, bo Londyn tez maja, ale tego samego juz sie nie
mowi chocby o dobrych nawierzchniach ulic.



Policz ile jest stolic bez metra.. Ot, takie Bonn.
I generalnie - ile miast obecnie rozpoczyna budowę metra?
Zresztą, gdzie wolisz mieszkać - w mieście bez metra, gdzie da się
komunikacją miejską szybko i sprawnie poruszać, czy w mieście z metrem i
kilometrowymi korkami?


23 Lut 1999, 03:00
Olaf Skrzymowski


A Kraków jakoś łapy nie wyciąga i z kieszeni Warszawiaków pieniędzy na
rozwiązanie swoich problemów komunikacyjnych nie wysysa.



Ja bym chętnie wyciągnął łapy na szczeciński szybki tramwaj :-) Myślę,
że nie byłoby tak źle, gdyby państwo _czasem_ wspomagało jakąś
konkretną, ważną inwestycję, żeby się nie ślimaczyła przez 20 lat. Bo na
przykład nowe mosty drogowe na Regalicy finansowane są również z budżetu
państwa (akurat nie w tym roku chyba) - dlaczego nie finansować mostu
dla szybkiego tramwaju ? Miasto (tzn. niektórzy radni) może stwierdzić,
że nie opłaca mu się budowa tramwaju i będą rosły korki na ulicach, i
będzie się znowu mówić o konieczności rozbudowy infrastruktury
drogowej...

IMHO jest w
Polsce kilka ważniejszych rzeczy od problemów komunikacyjnych miast. To
są sprawy wewnętrzne gmin i państwo nie powinno ani przeszkadzać, ani
pomagać.



Oj, czasem marzę o jakiejś interwencji... byle w dobrą stronę. Żeby nie
było takich popisów inżynierii ruchu jak w Szczecinie

Policz ile jest stolic bez metra.. Ot, takie Bonn.



To Bonn jeszcze jest stolicą ? :-)

Zresztą, gdzie wolisz mieszkać - w mieście bez metra, gdzie da się
komunikacją miejską szybko i sprawnie poruszać, czy w mieście z metrem i
kilometrowymi korkami?



Pierwsze, pierwsze, pierwsze !!! Wolę jechać tramwajem i podziwiać
widoki, zamiast zostać zepchniętym przez samochody do śmierdzącego
tunelu...
Autka do tuneli ! Tramwaje, autobusy, piesi na wierzch ! :-)))


23 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


No więc dostaje duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo więcej. Na przykład budowa
stacji Centrum kosztowała tyle, co całoroczny deficyt PKP. IMHO jest w
Polsce kilka ważniejszych rzeczy od problemów komunikacyjnych miast. To
są sprawy wewnętrzne gmin i państwo nie powinno ani przeszkadzać, ani
pomagać.



Więc niech nie zabiera pieniędzy gminie - gdyby podatki lokalnie płacone w
Warszawie szły na Warszawę zapewniam Cię, że metro juz dawno byłoby w
Młocinach...

A z tym deficytem PKP to też jakoś inaczej. Po pierwsze był chyba 5 razy
większy niż koszt stacji Centrum, po drugie w tych wyliczeniach nie
uwzględnia się finansowanych przez państwo modernizacji szlaków kolejowych
(a jak wyrzuca się te pieniądze w błoto możemy obejrzeć przy okazji
rozpieprzania szlaku do Rembertowa).

Policz ile jest stolic bez metra.. Ot, takie Bonn.
I generalnie - ile miast obecnie rozpoczyna budowę metra?
Zresztą, gdzie wolisz mieszkać - w mieście bez metra, gdzie da się
komunikacją miejską szybko i sprawnie poruszać, czy w mieście z metrem i
kilometrowymi korkami?



Widziałem wiele miast, w których metro STANOWI rozwiązanie problemów
komunikacyjnych. Praga, Wiedeń, Budapeszt na przykład. To dla mnie
wystarczający argument za jego budową.

Bzdury o szybkim tramwaju wzdłuż Marszałkowskiej słyszeliśmy już
wielokrotnie...

Pozdrawiam,

Alojzy


23 Lut 1999, 03:00
Maria Miller


A pomyśleć, że Krakowski Kazimierz wyglądał 10 lat temu tak, jak teraz
Praga czy też ul. Próżna.....



No, i za czyje to pieniazki krakowski Kazimierz wyglada teraz jak
wyglada, zapewne wylacznie dzielnych i skrzetnych mieszkancow Krakowa?
;)

                                                M.M.


23 Lut 1999, 03:00
Michal Jankowski


A czemu nie 100%? Trasa szybkiego tramwaju w Krakowie powstaje ze
środków gminy. Żaden podatnik nie mieszkający w tym mieście nie musi
finansować niepotrzebnej mu budowy. Dlaczego Warszawa tak nie może?



Tramwaje w Warszawie tez sie buduje bez dotacji. A np. obwodnica
Krakowa jest budowana za pieniadze z kasy panstwowej i co?

| Ciekawy jestem jaki byl procent zaangazowania sie
| budzetu miasta w budowe szybkiego tramwaju w Poznaniu, ktory jak
| kazdy inny tramwaj jest szybki tylko na peryferiach a w centrum slimaczy
| sie jak... budowa metra :)

No cóż, chyba nigdy nim nie jechałeś. Poza tym zwykle 90% ruchu w
mieście to dojazd do centrum. I właśnie to zapewnia szybki tramwaj.



A metro nie?

I jeszcze raz - kto sfinansowal poznaniakom ten tramwaj?

| Warszawa placi do budzetu panstwa jak kazda inna gmina tylko duuuuuuuzo
| wiecej, wiec to nie jest tak, ze budujemy sobie metro za pieniadze
| glogowian.

Brednia. Warszawa, jak każda gmina DOSTAJE kasę z budżetu państwa.



Brednia. Tzn. jest tak, ze panstwo najpierw zabiera ludziom podatki, a
potem CZESC tych pieniedzy wraca do ludzi w formie dotacji z budzetu.
I oczywiscie prowadzi to do redystrybucji dochodu z WARSZAWY na
PROWINCJE, a nie odwrotnie. I tak byc musi, i ja to rozumiem, ale
prosze przestan KLAMAC, ze Pcim doklada do Warszawy.

Metro już teraz dochodzi do krańca swoich możliwości przewozowych.
Kiedy linia będzie skończona, nie będzie w stanie przyjąć wszystkich
pasażerów.



Nie plec BREDNI. Metro jezdzi co 4.5 minuty skladami 4-wagonowymi.
Jest mozliwosc puszczenia skladow 6-wagonowych co 1.5 minuty, co jak
latwo policzyc daje 4.5 raza wieksza zdolnosc przewozowa niz dzis.
Potrzeba tylko wiecej wagonow, ktore juz sa zamowione.

I co, tramwaj mialby wieksza zdolnosc przewozowa? Nie zartuj.

Tymczasem z moich obserwacji wynika, że dojazdy do pracy generują
ruch raczej wschód-zachód niż północ-południe.



KORKI sa wieksze wschod-zachod, bo nie ma metra i mostow. Nie mow mi,
ze nie ma ogromnego ruchu polnoc-poludnie.

Większość pasażeró metra to ludzie którzy albo jadą do centrum,



I oni nie jada do pracy?

później jadą w kierunku Pragi, bądź Okęcia. A tam metra nie będzie.



Na Pradze, owszem, bedzie.


23 Lut 1999, 03:00
Michal Jankowski


Na przykład budowa stacji Centrum kosztowała tyle, co całoroczny
deficyt PKP.



Moze jakies liczby, co?

Nie wiem, ile kosztowala stacja Centrum, ale obecnie buduje sie
odcinek do placu Bankowego: dwie stacje, kawal tunelu, 3 lata, wydatki
ok. 200 milionow rocznie, razem 600 milionow. Na jedna stacje wypada
200, gora 300 milionow, a PKP mialo w zeszlym roku chyba ponad miliard
deficytu, i to juz po odjeciu panstwowej dotacji.

  MJ


23 Lut 1999, 03:00
Grzegorz W. Fedorynski


| później jadą w kierunku Pragi, bądź Okęcia. A tam metra nie będzie.
Na Pradze, owszem, bedzie.



A na Okęcie pojedzie, jeśli Bóg i PKP pozwolą kolejka WKD. Za pieniądze
gminne. Pasuje?

Pozdrawiam,

Alojzy


23 Lut 1999, 03:00
Adam Płaszczyca


No, i za czyje to pieniazki krakowski Kazimierz wyglada teraz jak
wyglada, zapewne wylacznie dzielnych i skrzetnych mieszkancow Krakowa?
;)

                                                M.M.



Nie - za pieniądze fundacji, prywatnych właścicieli i wielu innych
organizacji. Cżęściowo również z centralnego funduszu ochrony zabytków.

Akurat zresztą ten przykłąd jest chybiony - Kazimierz jest jako całość
zabytkiem, a państwo ma obowiązek dbać o zabytki, szczególnie tak
unikalne jak Kazimierz czy Warszawska Praga. Nie miałbym nic przeciwko
wydawaniu pieniędzy z funduszów przeznaczonych na ochronę zabytków na
ochronę i zachowanie układu przedwojennej Pragi.

Natomiast  linia szybkiego tramwaju budowana będzie częściowo za
pieniądze gminy, a częściowo z kredytu. Ale nikt nie wyciąga łapy po
pieniądze do kieszeni innych podatników.
Przyczyna jest prosta - szybki tramwaj będzie służył mieszkańcom
Krakowa. Dlatego to mieszkańcy Krakowa powinni sfinansować tą
inwestycję. Tak samo, jak warszawskie metro będzie służyć mieszkańcom
Warszawy. I to mieszkańcy Warszawy (czyli gmina) powinni za nie
zapłacić. A że metro to najdroższe rozwiązanie? No cóż, Warszawa zawsze
miała gest... Szkoda tylko, że jest do gest z cudzej kieszeni...

Chyba, że metro zostanie uznane za zabytek. Warszawa ma pełno nowych
zabytków, więc jeden więcej nie zrobi różnicy :


23 Lut 1999, 03:00
Izomag

Mieszkam tutaj i nie zamierzam się stąd wynosić. I niestety zauważam, że
w najbliższym czasie nie ma szans na wydajny system komunikacji
miejskiej w Warszawie. Środki za które monżnaby taki system stworzyć są
pakowane w budowę metra.



Co jest lepsze, metro czy szybki tramwaj okaze sie juz wkrotce kiedy to
ruszy krakowska odpowiedz na korki uliczne. W sprawie wersji poznanskiej
wciaz czekam na jakies konkrety. Co mowia sami mieszkancy? Co pisze
prasa lokalna? W Wawie na temat metra slychac tylko "och" i "ach" i raczej
nie ma tendencji do zmiany nastrojow. Oczywiscie najbardziej zachwycaja
sie ci, ktorzy jezdza metrem do pracy/szkoly a najmniej ci, ktorzy wciaz
stoja w korkach. He, he, nie martw sie, ponoc do Jagielonskiej tez maja
sie przekopac :)

system komunikacyjny? Jesli bylo juz o tym na liscie to prosze na priva.


23 Lut 1999, 03:00
Izomag

No więc dostaje duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo więcej. Na przykład budowa
stacji Centrum kosztowała tyle, co całoroczny deficyt PKP. IMHO jest w
Polsce kilka ważniejszych rzeczy od problemów komunikacyjnych miast. To



Stacja Centrum jest stacja wyjatkowa i musi jakos wygladac. Reszta stacji
nie musi byc strasznie reprezentacyjna wiec bedzie duzo skromniejsza
(jak stacje od Wierzbna do Pola Mokotowskiego) i duzo tansza.


23 Lut 1999, 03:00
Izomag

Policz ile jest stolic bez metra.. Ot, takie Bonn.
I generalnie - ile miast obecnie rozpoczyna budowę metra?
Zresztą, gdzie wolisz mieszkać - w mieście bez metra, gdzie da się
komunikacją miejską szybko i sprawnie poruszać, czy w mieście z metrem i
kilometrowymi korkami?



A czy Tobie udalo sie kiedys w godzinach szczytu szybko i sprawnie poruszac
komunikacja miejska po Warszawie? Przeciez po to sie buduje metro, zeby
usprawnic komunikacje publiczna. A ty myslales ze co to ma byc? Ozdoba?
Wyroznik stolecznosci?

Inne pomysly padly smiercia natralna. A niektore byly na prawde szalone.
Tramwaj mial jechac wiaduktem (jak w NY) nad swietokrzyska co okolicznych
mieszkancow przypuszczalnie doprowadzilo by do szalu z dwoch powodow:
zaciemnienie i lomot.  Byl tez pomysl zeby puscic tramwaj pod Swietokrzyska
ale panowie urbanisci zorientowali sie, za na ten pomysl ktos juz wpadl i
to sie wlasnie nazywa metro :))))))


23 Lut 1999, 03:00
Izomag

Ja tu mieszkam od urodzenia i tez mi trudno zrozumiec...  Metro tak, bo
stolica, bo Paryz, bo Londyn tez maja, ale tego samego juz sie nie
mowi chocby o dobrych nawierzchniach ulic. O rownych chodnikach. O
tym, by cetrum stolicy nie wygladalo, jak targowisko. I tak mozna by
dlugo, wiec podsumowujac - by wreszcie stolecznosc znaczyla cos wiecej
niz metro...



Metro nie dlatego, ze stolica ani nie "bo Paryz" ale dlatego, ze realne
szanse na rozwiazanie problemow komunikacyjnych miasta poprzez
budowe tak zwanych "szybkich" tramwajow sa marne.
Tak na marginesie, czy ktos moglby przytoczyc jakies dane dotyczace
opinii poznaniakow na temat tamtejszego szybkiego tramwaju?
Porownalibysmy z opiniami warszawiakow na temat metra.
Zas kiepska nawierzchnia, krzywe chodniki i brudne targowiska bola mnie
znacznie mniej niz wielogodzinne przeprawy przez miasto dlatego jako
wyborca wole, zeby moi przedstawiciele w ratuszu wydawali pieniadze
na budowe metra a nie na upiekszanie stolicy kraju. Wedlug wszystkich
znanych mi sondazy tak uwaza wiekszosc warszawiakow i tak sie dzieje.

| Izomag                  Chwala Zuvassinowi Przynoszacemu Zgube!
Chwala mu!!! Niech zyje!!!



Ciesze sie, ze rowniez i tu Wielki Zuvassin znalazl uznanie. Wierze, ze
wkrotce doswiadczysz Jego szczodrosci ;)


24 Lut 1999, 03:00
Maciek Szreter


A czy Tobie udalo sie kiedys w godzinach szczytu szybko i sprawnie poruszac
komunikacja miejska po Warszawie? Przeciez po to sie buduje metro, zeby
usprawnic komunikacje publiczna. A ty myslales ze co to ma byc? Ozdoba?



W ogromnym stopniu tak. Te wszystkie marmury, piaskowce, nierdzewna
stal... To chyba sowiecka mentalnosc, taki przepych... To nie jest
standardem w Europie Zachodniej. Nigdzie indziej nie widzialem
piaskowca - to przeciez bezsensowny material. Jedno mazniecie sprejem
- i zalatwione na dlugo!

Ogolnie wiadomo, ze policja prawie nie patroluje innych srodkow
komunikacji miejskiej, przez co napady i kradzieze sa juz
codziennoscia. A w metrze - policjanci przechadzaja sie trojkami(!).

Wyroznik stolecznosci?



A dlaczego np. ciagle nie ma oplat za parkowanie w centrum miasta. A
nowoczesnych kasownikow?  

Inne pomysly padly smiercia natralna. A niektore byly na prawde szalone.
Tramwaj mial jechac wiaduktem (jak w NY) nad swietokrzyska co okolicznych
mieszkancow przypuszczalnie doprowadzilo by do szalu z dwoch powodow:
zaciemnienie i lomot.  Byl tez pomysl zeby puscic tramwaj pod Swietokrzyska
ale panowie urbanisci zorientowali sie, za na ten pomysl ktos juz wpadl i
to sie wlasnie nazywa metro :))))))



Nieprawda!! Szybki tramwaj w centrum moze i powinien jechac w
tunelu. Natomiast np juz ulica Kasprzaka mozna bez problemu puscic go
na powierzchni. W Warszawie jest pelno niewykorzystanej przestrzeni i
to jest podstawowa roznica w porownaniu z wiekszocia europejskich
metropolii. Naprawde uwazasz, ze warto ryc w ziemi az do Tarchomina? -
w ten sposob jeszcze przez kilkadziesiat lat nie bedzie kasy na inne,
wazniejsze inwestycje (chocby most Siekierkowski, ktory naprawde jest
niezbedny.) Naprawde sie zastanawiam, czy jego budowa nie jest w
pewien sposob sabotowana, by pieniadze wiekszym strumieniem plynely do
kasy ukochanego Metra.

 A moze, skoro juz mowimy o spiskach, jest tak, jak glosza "Protokoly
Medrcow Syjonu", ze koleje podziemne sa potrzebne syjonistom do przejecia
wladzy?? ;)

Metro na powierzchni np. na Goclawiu czy Tarchominie tez byloby bez
sensu. Laczne koszty wydzielenia torowiska, zabezpieczenia,
bezkolizyjnych przejazdow sa ogromne. A pewnych problemow, chocby
takich jak duzy promien skretu, nie rozwiaze sam Zuvassin...

        Pozdrawiam,                    
                                        Maciek


24 Lut 1999, 03:00
Izomag

bezkolizyjnych przejazdow sa ogromne. A pewnych problemow, chocby
takich jak duzy promien skretu, nie rozwiaze sam Zuvassin...



Zuvassin nie rozwiazuje zadnych problemow, On je stwarza.
Odsylam do podrecznika "Zle sie dzieje w Kislevie" WFRP :)


24 Lut 1999, 03:00
Adam Płaszczyca


A czy Tobie udalo sie kiedys w godzinach szczytu szybko i sprawnie poruszac
komunikacja miejska po Warszawie?



Tak, na przykład od Jagiellońskiej (gdzie mieszkam) na 1 Sierpnia (gdzie
pracuję). Oczywiście tramwajem. Na szczęście w Warszawie torowiska są
wydzielone z jezdni. Inna sprawa, że stan torów i taboru fatalny :-(

Przeciez po to sie buduje metro, zeby
usprawnic komunikacje publiczna. A ty myslales ze co to ma byc? Ozdoba?
Wyroznik stolecznosci?



Nie myślałem - dalej uważam, że metro w Warszawie ie ma szans na
poprawienie w znaczącym stopniu sytuacji. IMHO większość ruchu to
przejazdy na wschód i zachód. Linia metra biegnąca z południa na północ
najwyżej ułatwi dojazd do centrum. Tylko co dalej?

Inne pomysly padly smiercia natralna. A niektore byly na prawde szalone.
Tramwaj mial jechac wiaduktem (jak w NY) nad swietokrzyska co okolicznych
mieszkancow przypuszczalnie doprowadzilo by do szalu z dwoch powodow:
zaciemnienie i lomot.



To włąśnie klasyczny przykład klapek na oczach. Przejedź się do Krakowa,
podejdź na ulicę Karmelicką, albo wystarczy na Basztową czy też
Starowiślną, gdzie leżą nowe tory. I poczekaj na stareńką 'Norymbergę'
która między obręczą a kołem bosym ma wkładki gumowe. Przy okazji
zauważysz wtedy, jak strasznie hałasują autobusy (Scania) o samochodach
osobowych nie wspominając. Biorąć pod uwagę również fakt, że na
parterach budynków przy ul. Świętokrzyskiej nie ma zbyt wielu mieszkań
(a racej sklepy i inne firmy) oraz to, że szerokość takiej estakady jest
mniejsza niż połowy jezdni w tej ulicy zarzuty takie są raczej mało
realne.

Byl tez pomysl zeby puscic tramwaj pod Swietokrzyska
ale panowie urbanisci zorientowali sie, za na ten pomysl ktos juz wpadl i
to sie wlasnie nazywa metro :))))))



Kłopot w tym, że jedna nitka metra północ-południe nie rozwiąże kłopotów
komunikacyjnych miasta. Za to kilka lini szybkiego tramwaju raczej tak.


24 Lut 1999, 03:00
Adam Płaszczyca


Metro nie dlatego, ze stolica ani nie "bo Paryz" ale dlatego, ze realne
szanse na rozwiazanie problemow komunikacyjnych miasta poprzez
budowe tak zwanych "szybkich" tramwajow sa marne.
Tak na marginesie, czy ktos moglby przytoczyc jakies dane dotyczace
opinii poznaniakow na temat tamtejszego szybkiego tramwaju?
Porownalibysmy z opiniami warszawiakow na temat metra.



Mniej więcej takie same - są zadowoleni.
Szybki tramwaj nie jest dokładnym zamiennikiem metra. Ma inne cechy i
kiedy się je dobrze wykorzysta nadaje się do komunikacji równie dobrze
jak metro. W konkretnej sytuacji ma on jedną koloslną przewagę nad
metrem - cenę. Za odcinek metra od centrum do pl. Bankoego monżnaby było
zapewnić bezkolizyjne skrzyżowania dla tramwaju od Okęcia do
Wiatracznej. Jeżeli dalej szukać, to można spróbować (i dziwię się, że
teraz nie ma prób) zastosować synchronizację świateł na skrzyżowaniach z
ruchem tramwajów.

Zas kiepska nawierzchnia, krzywe chodniki i brudne targowiska bola mnie
znacznie mniej niz wielogodzinne przeprawy przez miasto dlatego jako
wyborca wole, zeby moi przedstawiciele w ratuszu wydawali pieniadze
na budowe metra a nie na upiekszanie stolicy kraju. Wedlug wszystkich
znanych mi sondazy tak uwaza wiekszosc warszawiakow i tak sie dzieje.



Świadczy to o naiwności mieszkańców Warszawy. Metro ma obsługiwać 60%
mieszkańców miasta. Niby fakt, tylko IMHO 60% mieszkańców miasta nie
porusza się po obszarze wyznaczonym przez linię metra (powiedzmy w pasie
2 kilometrów od niego). Dość duże skupiska ludzkie (Bródno, Targówek,
Gocław) leżą zupełnie poza zasięgiem metra, a co więcej nie wydaje mi
się, aby mieszkańcy tych okolic pracowali na Ursynowie. Zauważ, że o ile
dojazd do centrum metrem będzie dobry, to gdzie indziej niczego ono
właściwie nie zmieni. Dlatego dziwię się, że metro kreuje się na
panaceum dla komunikacji. Mniej więcej tak samo pewni ludzie szukali
wunderwaffe. Efekty mogą być podobne.


24 Lut 1999, 03:00
Adam Płaszczyca


Co jest lepsze, metro czy szybki tramwaj okaze sie juz wkrotce kiedy to
ruszy krakowska odpowiedz na korki uliczne. W sprawie wersji poznanskiej
wciaz czekam na jakies konkrety. Co mowia sami mieszkancy? Co pisze
prasa lokalna? W Wawie na temat metra slychac tylko "och" i "ach" i raczej
nie ma tendencji do zmiany nastrojow.



Tak samo w Poznaniu - na początku było parę głosów niezadowolenia
(głównie na tabor, psuł się często), a teraz po prostu funkconuje.
Jeżeli słychać narzekania, to na to, że zbyt rzadko jeździ. Niestety,
Poznań nie ma funduszy na zakup dotatkowego taboru (a z centralnego
budżetu ich nie dostanie...)

stoja w korkach. He, he, nie martw sie, ponoc do Jagielonskiej tez maja
sie przekopac :)



Za 10 czy 15 lat?

system komunikacyjny? Jesli bylo juz o tym na liscie to prosze na priva.



W zasadzie wszystko jest tańsze od metra.
Moja propozycja:

1. Dokończenie projektowanej linii metra, jednak bez zbytniego
pośpiechu.
2. Wykorzystanie średnicowej i obwodowej linii kolejowej do transportu
miejskiego (średnica była projektowana na pociągi co 90 sekund!).
Wymagałoby to jedynie zbudowanie łącznicy Warszawa Zachodnia - Wola
(przed wojną była....)
3. Zbudowanie tras szybkiego tramwaju wschód-zachód. W centrum albo
synchronizacja sygnalizacji świetlnej, albo budowa wiaduktów nad
skrzyżowaniami.
4. Rozbudowa istniejącej sieci tramwajowej (a może odbudowa i dobudowa w
niektórych miejscach).
5. Remont istniejących torowisk z zastosowaniem porządnych, tłumiących
hałas mocowań szyn.
6. Wymiana taboru tramwajowego (również mniejszy hałas).

To tak pokrótce :-)

      Izomag                  Chwala Zuvassinowi Przynoszacemu Zgube!



--
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam Płaszczyca (+48 601) 829697
  ___/ /_  ___      ul. Jagiellońska 62 m 120, Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://www.waw.pdi.net/~trzypion/


24 Lut 1999, 03:00
Izomag

| A czy Tobie udalo sie kiedys w godzinach szczytu szybko i sprawnie
poruszac
| komunikacja miejska po Warszawie?

Tak, na przykład od Jagiellońskiej (gdzie mieszkam) na 1 Sierpnia (gdzie
pracuję). Oczywiście tramwajem. Na szczęście w Warszawie torowiska są
wydzielone z jezdni. Inna sprawa, że stan torów i taboru fatalny :-(



Przejazd z Ursynowa na Zoliborz nie szedl tak latwo i dlatego pierwsza
linie jest pn-pd a nie wsch-zach :)

Nie myślałem - dalej uważam, że metro w Warszawie ie ma szans na
poprawienie w znaczącym stopniu sytuacji.



A wiec informuje Cie, ze JUZ poprawilo. Wiem co mowie, bo przez wiele
lat musialem co dzien podrozowac z Ursynowa do szkoly, wlasnie na  
Jagielonska. Dzis ta sama trase pokonuje sie o niebo szybciej.

IMHO większość ruchu to
przejazdy na wschód i zachód. Linia metra biegnąca z południa na północ
najwyżej ułatwi dojazd do centrum. Tylko co dalej?



Do Centrum? Pojezdzij sobie metrem i zobacz ile ludzi wysiada przed
Centrum. Mokotow nie jest pustynia, wiele ludzi tam pracuje a juz na
prawde masa sie uczy. Kiedy dokopia sie do Bankowego to metro
ulatwi tez dojazd do Ciebie, bo omijajac najwieksze korki, szybko i
sprawnie dowiezie narod do 13, 26 i co tam jeszcze jezdzi.

Poza tym wydaje mi sie, ze ruch Pn-Pd rozpatrujesz w kategorii
Ochota-Muranow a powinienes spojzec na gigantyczne blokowiska na
poludniu: Ursynow (100tys mieszkancow), Stegny, Sluzew + ludziska z
Piaseczna i Konstancina (widziales kiedys te tlumy walace z 709 i 710?).

Kłopot w tym, że jedna nitka metra północ-południe nie rozwiąże kłopotów
komunikacyjnych miasta. Za to kilka lini szybkiego tramwaju raczej tak.



Calego na raz pewnie nie ale juz rozwiazala problemy mieszkancow:
Ursynowa, Sluzewa i gornego Mokotowa a niejako przy okazji Pyr i
Piaseczna. I to znacznie skuteczniej niz zrobilby to najszybszy tramwaj.


24 Lut 1999, 03:00
Izomag

| stoja w korkach. He, he, nie martw sie, ponoc do Jagielonskiej tez maja
| sie przekopac :)
Za 10 czy 15 lat?



W jakiejs ulotce wyborczej chelpili sie, ze w 2002 rusza budowa drugiej
linii metra. Czy ktos z firmy [metro] o tym wie?

Moja propozycja:
[ciach]
2. Wykorzystanie średnicowej i obwodowej linii kolejowej do transportu
miejskiego (średnica była projektowana na pociągi co 90 sekund!).



A mozna tam wpuscic metro? Tez bylo by duzo taniej.

3. Zbudowanie tras szybkiego tramwaju wschód-zachód. W centrum albo
synchronizacja sygnalizacji świetlnej, albo budowa wiaduktów nad
skrzyżowaniami.



Nie wierze w synchronizacje sygnalizacji swietlnej. Czy to sie gdzies
udalo? Chyba nie z naszymi kierowcami. W centrum jest za duzo
skrzyzowan, jakby chciec robic nad nimi wiadukty to trzeba wlasciwie
zrobic jeden dlugi, jak w NY.

4. Rozbudowa istniejącej sieci tramwajowej (a może odbudowa i dobudowa w
niektórych miejscach).



Co nie przyspieszy ruchu tramwajow w centrum. A jak bylo widac na
przykladzie Bemowa, budowa metra wcale nie koliduje z rozbudowa tramwajow,
przeciwnie doskonale sie uzupelniaja. W pierwszych miesiacach to tramwaje
przejmowaly pasazerow na Politechnice, choc odcinek do centrum pokonywaly
w piec razy dluzszym czasie niz teraz metro, spisaly sie calkiem dobrze.


25 Lut 1999, 03:00
Szy

:Metro nie dlatego, ze stolica ani nie "bo Paryz" ale dlatego, ze realne
:szanse na rozwiazanie problemow komunikacyjnych miasta poprzez
:budowe tak zwanych "szybkich" tramwajow sa marne.

:Tak na marginesie, czy ktos moglby przytoczyc jakies dane dotyczace
:opinii poznaniakow na temat tamtejszego szybkiego tramwaju?

Poznański Szybki Tramwaj (PST) - prędkości osiągane przez
tramwaje na trasie: 60-75 km/h
1. Dojazd z Piątkowa do Centrum autobusem trwał 30 - 40minut
(jak autobus stał w korku, to ponad godzinę).
2. Szybki Tramwaj dojeżdża w 15-20 minut (w zależności od ilości
osób wsiadających i wysiadających do tramwaju).
3. Na tej trasie kursują 4 linie, co 10 minut, co daje tramwaj średnio
co 2,5 minuty w jednym kierunku. Byc może w godzinach szczytu
przydała by się jeszcze jedna linia, wtedy by ludzie nie ocierali się o
siebie, ale już nie zostają na przystankach.
4. Autobusy na Piątkowie teraz dowożą do trasy Szybkiego Tramwaju,
czyli nie stoją w korkach, mają krótsze trasy,i są punktualniejsze.
5. Nie ma złych opini na temat PST. Zarówno mieszkańcy, jak i prasa
chwalą tą inwestycję.
6. Wzdłuż trasy Poznańskiego Szybkiego Tramwaju (PST) brakuje
jedynie drogi rowerowej, za co przy każdej nadażającej się okazji
Zarząd i Rada Miasta Poznania są krytykowani.

---ooOOoo---

---ooOOoo---

:Porownalibysmy z opiniami warszawiakow na temat metra.
:Zas kiepska nawierzchnia, krzywe chodniki i brudne targowiska bola mnie
:znacznie mniej niz wielogodzinne przeprawy przez miasto dlatego jako
:wyborca wole, zeby moi przedstawiciele w ratuszu wydawali pieniadze
:na budowe metra a nie na upiekszanie stolicy kraju. Wedlug wszystkich
:znanych mi sondazy tak uwaza wiekszosc warszawiakow i tak sie dzieje.
:
:| Izomag                  Chwala Zuvassinowi Przynoszacemu Zgube!
:Chwala mu!!! Niech zyje!!!
:Ciesze sie, ze rowniez i tu Wielki Zuvassin znalazl uznanie. Wierze, ze
:wkrotce doswiadczysz Jego szczodrosci ;)
:--
:      Izomag                  Chwala Zuvassinowi Przynoszacemu Zgube!
:/FREE LANDS/


25 Lut 1999, 03:00
Szy

:Co jest lepsze, metro czy szybki tramwaj okaze sie juz wkrotce kiedy to
:ruszy krakowska odpowiedz na korki uliczne. W sprawie wersji poznanskiej
:wciaz czekam na jakies konkrety. Co mowia sami mieszkancy? Co pisze
:prasa lokalna?

1. Dojazd z Piątkowa do Centrum autobusem trwał 30 - 40minut
(jak autobus stał w korku, to ponad godzinę).
2. Szybki Tramwaj dojeżdża w 15-20 minut (w zależności od ilości
osób wsiadających i wysiadających do tramwaju).
3. Na tej trasie kursują 4 linie, co 10 minut, co daje tramwaj średnio
co 2,5 minuty w jednym kierunku. Byc może w godzinach szczytu
przydała by się jeszcze jedna linia, wtedy by ludzie nie ocierali się o
siebie, ale już nie zostają na przystankach.
4. Autobusy na Piątkowie teraz dowożą do trasy Szybkiego Tramwaju,
czyli nie stoją w korkach, mają krótsze trasy,i są punktualniejsze.
5. Nie ma złych opini na temat PST. Zarówno mieszkańcy, jak i prasa
chwalą tą inwestycję.
6. Wzdłuż trasy Poznańskiego Szybkiego Tramwaju (PST) brakuje
jedynie drogi rowerowej, za co przy każdej nadażającej się okazji
Zarząd i Rada Miasta Poznania są krytykowani.

:W Wawie na temat metra slychac tylko "och" i "ach" i raczej
:nie ma tendencji do zmiany nastrojow. Oczywiscie najbardziej zachwycaja
:sie ci, ktorzy jezdza metrem do pracy/szkoly a najmniej ci, ktorzy wciaz
:stoja w korkach. He, he, nie martw sie, ponoc do Jagielonskiej tez maja
:sie przekopac :)

W Poznaniu wszyscy są zadowoleni z PST.
A Warszawa znów nie dała obiecanych pieniędzy na inwestycje centralne,
i Poznań musi z własnej kasy dać na dokończenie wiaduktu kolejowego
nad ulicą Hetmańską (może chociaż PKP zapłaci za przełożenie własnych
torów) - tranzyt Katowice/Łódź/Kalisz-Szczecin/Świecko/Berlin,
Zielona Góra/Leszno/Wrocław - Bydgoszcz/Konin/Warszawa.
i wiaduktu górczyńskiego na trasie wylotowej na Zieloną Górę/Leszno/Wrocław.
i na Centralną Oczyszcalnie Ścieków (COŚ) - ale to już nie ta lista.

---ooOOoo---

---ooOOoo---



Strona 1 z 31, 2, 3


Podobne tematy

Warszawskie metro czyli jeszcze raz o VAT, CIT, PIT....
Warunki techniczne jeszcze raz...
Nowe autobusy w PKM Katowice
[BZP] opracowanie dokumentacji projektowej na budowę trasy tramwajowej wzdłuż ul. Świeradowskiej wraz z pętlą i stacją prostownikową
Byl blues, sztuczne ognie i przeciecie wstegi, czyli jak to sie robi w Zabrzu
Torowiska na ul. Teczowej
Numer 71 już w sieci
Automaty do sprzedaży biletów szwankują
[pr]Kolejne dziwne pomysły MPK
Złote myśli Karola:D
POZ-przetarg na nowe tramwaje
Zabytkowe wagony w .pl
Gdansk
Jednotor - spostrzezenia i pytania
Zmiany na pętli na Basenie Górniczym
Pakiet postów z for internetowych ; Start
Odnośniki,